piątek, 20 lipca 2012

Smutne..

Był wieczór koło 19, Kasia wyszła na spacer z psem do parku, usiadła na ławce, mijało ją parę zakochanych par, obściskujących się, a jej było co raz gorzej, co chwila para, a jej co raz smutnej, bo nie miała swojej drugiej połówki, wychodziła do parku z psem, a powinna wyjść o tej porze ze swym ukochanym... Po chwili zdyszony chłopak spytał Kasie czy może usiąść, widać ze sporo biegł, bo był bardzo zmęczony, wiec Kasia spytała czy nie chce może wody, On- Dawid, powiedział że jest bardzo spragniony, i podziękował, przedstawił się - Dawid jestem, miło mi - Ona odpowiedziała - ja Kasia, sporo już tak biegasz? bo widać że nieźle zmęczony jesteś- On odp - biegam z chęcią, nie nudzi mi się to, często nawet codziennie przychodzę do tego parku i biegam, tak po prostu - . Ona przytaknęła głową, i zauważyła ze Dawid, się ciągle w nią wpatrywał i uśmiechał, ona szczęśliwa odwróciła się i odwzajemniła uśmiech, spojrzała na zegarek i było już po 20, powiedziała że musi już iść, bo mama na nią w domu czeka. Gdy odchodziła on krzyknął że będzie odwiedzać ten park częściej z nadzieją że ją spotka. Kasia się zaśmiała i powiedziała - wzajemnie - . Codziennie przychodziła to tego parku, i widziała go on zagadywał ją, aż spytał o numer tel, ona odp że nawet się nie znają i nie może tak podawać nr, to zaproponował że on jej poda nr, i jak będzie chciała to napisze, zgodziła się.. Po kilku dniach, Kasia przyszła do parku, ale tym razem bez psa, i smutna.. Dawid gdy ją tylko zobaczył od razu podbiegł i spytał gdzie Rex, a Ona powiedziała ze ma operacje, i możliwe ze może nie przeżyć, od razu mu się smutno zrobiło, przytulił ją do siebie i powiedział ze będzie dobrze, a jak nie będzie to i tak sobie poradzi... bo trzeba być silnym! . Wieczorem gdy już wróciła do domu, napisała do Dawida, i tak rozmowa się rozpoczęła, pisali długo, o wszystkim i o niczym, mieli dużo tematów, wkońcu zakończyli rozmowę w nocy koło 2.. I Tak codziennie, gdy nagle do parku nie przychodził już Dawid parę dni, nie odpisywał na sms, coś się stało pomyślała, ale wolała poczekać.. Ona w nim na zabój zakochana, przez 2 miesiące, rozkochał ją bezpowrotnie, i jednak pewnego dnia, dostała od niego sms z treścią - Sory, ale nie przychodzę już do parku, bo chodzę do innego z Moją laską, a i nie chce mi się odpisywać na twoje sms . Elo - . Kasia się zapłakała, nie wiedziała co ma zrobić, płakała dużo miesięcy, użalała nad sobą, ale w szkole.. w szkole było co innego, była radosną dziewczyną, nikt nie umiał rozpoznać po niej smutku, a jednak potrafiła przepłakać całą noc... Pewnego dnia poszła do parku z Rexem, dało się go ocalić, tylko w nim miała wsparcie, bo on o wszystkim wiedział, ona mu mówiła wszystko, i myślała ze on ją rozumie.. Gdy usiadła na ławkę, rozglądnęła się po parku, i zobaczyła .. zobaczyła go z Tą swoją Dupą... nie mogła na niego patrzeć, On ją zauważył, i zobaczył ze płacze, ze jej smutno, chciał do niej podejść, ale było za późno ona wstała, pobiegła z płaczem do domu.. Po kilku namysłach, wzięła strzykawkę z igłą, zeszła na dół, i wzięła trochę płynu *który wyżera wszystko* wlała do strzykawki, poszła szybko na górę, napisała sms'a do Dawida -Kocham Cię, ale teraz żegnaj - i wtrysknęła sobie to w żyłę, po kilku minutach zemdlała. Po pół godzinie, mama zawołała ją, ale Kasia nie przychodziła, Matka poszła do niej do pokoju, już miała się drzeć, ale zobaczyła że Ona leży na podłodze, zadzwoniła szybko na karetkę, przyjechała jak najszybciej, wzięli ją do karetki próbowali reanimować, nie dało się, zmarła... Po kilku dniach, On szedł sam, bez swojej ''Dupeczki'' przeczytał klapsydre '' Kasia ******* zmarła, pogrzeb odbędzie się **.**.**** '' Stał przed tym, i czytał to ciągle, nie mógł w to uwierzyć, ze ona na prawdę zmarła, W ukryciu była dla niego najlepszą przyjaciółką, żałował że ją tak potraktował, ale czasu nie mógł cofnąć, przyszedł na jej grób i powiedział '' Ja Ciebie też '' żegnąjąc się z nią ostatni raz... 


The end.. czekam na komentarze.. :< 

13 komentarzy:

  1. jej.. coś niesamowitego. Masz talent do pisania takich historyjek, czekam na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hm. już dawno temu czytałam tą historie, gdzieś indziej! niezbyt fajnie jest przywłaszczać sobie opowiadania napisane przez kogoś innego, bo nad tym było na pewno sporo pracy... chyba, że to twoje, a znaduje się na innych stronach, w co jednak wątpie...

    OdpowiedzUsuń
  3. prosze! dawaj więcej :> wzruszylo mnei to <3

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajne ! ; ) czekam na więcej i na bardziej wzruszające :D
    mam nadzieję że nastepna histia bedzie jeszcze bardziej poruszająca . Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja to pisałam.. miałam różne blogi.. na których jest to opowiadanie.. też było na stronce... więc... -,-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześc Dominika, wzruszyło mnie twoje opowiadanie:) Aż napisałem swoje, jak chesz to podaj mi swoje gadu gadu, to ci podeśle i ocenisz moją historię?

      Usuń
  6. Wydaje mi się, że jest to dość płytkie i niepotrzebna jest kwestia operacji psa, bo została szybko pominięta i zapomniana. Historia na poziomie dziewczyny, która ma 13 lat i wierzy w taką miłość...

    OdpowiedzUsuń
  7. szczerze nie obchodzi mnie to czy to ty napisałaś czy ktoś inny po prostu się wzruszyłam, aż sie popłakałam jak głupia

    OdpowiedzUsuń
  8. zajebiste! czekam na następne. :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Osobiście pomysł nie jest głupi , chodź trochę naiwny , ale zazwyczaj oto chodzi w historiach miłosnych. ;) Jedyne co mi się nie spodobało to styl pisania.Formy zdań i wyrażenia. Historia nie miała zbyt ani początku , ani rozwinięcia. Czegoś mi w niej brakowało... Chodź nie najgorsze ;) Myślę , że następne będą co raz lepsze :D


    Lekko odbiegając od tematu 'autoreklama' :http://ami-nikaa.blogspot.com/ polecam swojego bloga ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Opowiadanie ciekawe i wciągające, ale dużo informacji nie jest potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
  11. zajebiste czekam na inne

    OdpowiedzUsuń
  12. Jezuś ale się wzruszyłam ;c
    genialne są. <3

    OdpowiedzUsuń