piątek, 20 lipca 2012
Miłosne..
Była Piękna sobota, Asia jeszcze spała, ale obudziło ją słońce które świeciło na jej Brązowe oczy, wstała odrazu złapała za telefon, z myślą że ma sms'a, ale nie miała żadnej nadzieji, i tak własnie było nikt nie napisał, ale się tym nie martwiła, wstała umyła się, ubrała i zeszła na dół zjęść śniadanie, było już po 10, gdy zjadła powiedziała mamie że idzie ze swoją kolezanką do galerii, Okłamała własną mame, ponieważ poszła w swoje ulubione miejsce, nad staw, weszła na drzewo na którym prawie zawsze przesiaduje i rozmyśla, usiadla i wzieła do ręki ksiązke schowaną na drzewie, zaczeła czytać, mijało kilka godzin.. wkońcu ktoś zawował jakiś damski głos ' Ej Aśka złaź z tego drzewa chodź z nami ! ' - krzykneła Jej kolezanka, lecz Ona to olała i czytała dalej, była zamknięta w sobie, z nikim nie rozmawiała, nie wychodziła do kolezanek, ale nie od zawsze.. Tylko raz ją ktoś skrzywdził, i to bardzo, kiedyś miała przyjaciółkę, i nawet chłopaka, ale jej ''dobra przyjaciółka'' odbiła Jej chłopaka, Ona się wtedy załamała, i nie chciała od tamtej pory z nikim rozmawiać, nawet z rodzicami się nie dogadywała, była jedynaczką... Mijało kilka dni. Asia codziennie na tym drzewie, nie uczyła się bardzo dobrze, ale tez nie źle, każdy chłopak chciał z nią być, ale tylko z powodu wyglądu, nigdy nie wiedzieli jaka ona jest w środku. Pewnego Dnia gdy Ona szła na drzewo zobaczyła że wyzej siedzi jakiś brunet, czytał właśnie jej ksiązke, gdy tylko to zauwazyła spytała, czy mogł by jej oddać jej ksiązke, ponieważ to ona codziennie tu przesiaduje, i czyta tą ksiązke, on powiedział z żartem - nie nie mogł bym ! bardzo mnie zaciekawiła " zaśmiał się " - Ona sie na niego spojrzała i uśmiechnęła . Usiadła na drzwie, i patrzyła się w przestrzeń, On szybko do niej zszedł i przedstawił się - Jakub jestem, miło mi. -Asia, wzajemnie - odpowiedziała. Usiedli i gadali, mineło z poł godziny, a on zaproponował jej, czy mogli by się iść przejść, Ona przytakneła, nie zbyt bardzo chciala iść, ale no.. nalegał.. Wrócili na drzewo po 2 godzinach, Aśka musiała iść, to on wyjął z kieszeni długopis i zapisał jej na ręce jego nr tel, jak będziesz chciała napisz lub zadzwoń. Ona nie wiedziała czy napisać, minął cały tydzień, ona nie napisała, nie przychodziła nawet na drzewo, aż wkońcu, siedziała sobie w domu sama na parapecie i rozmyślała, zobaczyła Jego, wchodził do każdego domu po kolei, nie wiedziała czego szukał aż w końcu wykrzyczał na ulicy, czy mieszka tu może Asia brązowooka blondynka ? jeśli ktoś mnie słyszy proszę o pomoc, szukam jej, pilnie ! . Asia go zauwazyła, i wykrzyczała przez okno - Kuba tutaj jestem - machając do niego . On szybko podbiegł do jej dzwi i czekał aż ona zejdzie, zeszła, powiedziała że moze wejść, poszli do jej pokoju, zaczeli rozmowe dlaczego sie nie odzywała itd, ona powiedziała że bała się, bała się bo już kiedyś ktoś ją skrzywdził nie chciała tego następny raz przezywać... Jednak wszystko się wyjaśniło, zaprzyjaźnili się, po 3 miesiącach zostali parą... Minął już cały rok, on ją zmienił.. bardzo, stała się radosna, uwielbiała wychodzić, a zwłaszcza z nim, Bardzo się kochali, nikt nie potrafił ich rozdzielić, mieli dużo współnych tematów, jak sie widzieli gadka sie im nie kończyła, bawili się razem, przeskakiwali płoty, broili na osiedlu, Ale to tylko dla zabawy.. Pewnego dnia, Kuba napisał sms do Asi, by poszła na drzewo i czekała tam na Niego. Wchodziła już na drzewo, prawie na szczyt, i .. poślizgneła się, upadła, rozbiła głowe, krew się lała..Gdy Kuba to zauwazył szybko podbiegł zaczął płakać, przytulił ją i powiedzial zeby się nie ruszała, chciał dzwonić na karetke.. ale nie czuł już u Asi pulsu.. serce przestało bić, Ona już nie oddychała, nie żyła... gdy już zadzwonił i przyjechali zabrali ją do szpitala Kuba pojechał z nimi... po 20 min stwierdzili ze nie da się jej uratowac, przepadła na wieki... On pomyslał ze to jego wina, bo gdyby nie ten sms z wiadomością żeby poszła na drzewo nic by się nie stało... Wrocił tam, gdzie zmarła jego ukochana, weszedł na szczyt drzewa, wiedział ze bedzie cierpiał, bedzie go to boleć, i raczej by nie przezył, zeskoczył ale przed tym powiedział, ''kiedyś mowiłem ci że tam gdzie Ty i ja się dostane, chociażby nie wiem jak daleko to było, zawsze będe przy Tobie Mój Skarbie, Mój na wieki... Kochałem Cię, Kocham Cię i Kochać będę'' po chwili zeskoczył, przez chwile cierpiał, ale mineła minuta a już nic nie czuł, poszedl do niej do swej ukochanej...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Gdzieniegdzie amatorski tryb pisania, ale ogólnie bardzo mi się podoba. Dialogi powinny być w oddzielnych linijkach. Nie mogę się doczekać kolejnego opowiadania ;)
OdpowiedzUsuńGDZIENIEGDZIE? W wieku 15stulat tak pisać?! Dziewczyno, jeżeli nie potrafisz pisać to nie ośmieszaj się w internecie? Mało mamy amatorszczyzny w polskiej literaturze?
UsuńInterpunkcja, ortografia, gramatyka; błędy stylistyczne, powtórzenia, błędy językowe. "Wypracowanie" na poziomie podstawówki, pozdrawiam - uczennica klasy I gimnazjum.
Nie zniechęcaj jej, im więcej będzie pisała, więcej się nauczy, znam na własnym przykładzie.
UsuńPozatym nie lubię być niemiła.
Uważam to samo co osoba anonimowa. Może nie powinna przestawać pisać bo niby uczymy się na własnych błędach ale to jest na prawdę tragednia;)Tak jest, wypracowanie na poziomie podstawówki... Jeśli jest się w 3 klasie gimnazjum i popełnia TAKIE błędy, to ja wspołczuję poloniście ;d
Usuńbrak słów...
OdpowiedzUsuń"Wrocił tam, gdzie zmarła jego ukochana, weszedł na szczyt drzewa, wiedział ze bedzie cierpiał". WESZEDŁ? serio? WESZEDŁ!? wszedł chyba.. też istnieje coś takiego jak kropki.
OdpowiedzUsuńA może przez przypadek jej się tak napisało ?
OdpowiedzUsuńNie mów że ty też czasami nie przestawisz jakiejś litery .
Ale jeżeli będzie pisała dużo i nikt nie będzie zwracał jej uwagi, że robi coś źle to się nie nauczy pisać tego poprawnie. Jak to czytałam to zdawało mi się, że jest zbyt dużo powtórzeń.
OdpowiedzUsuńI jeszcze jedno do tego "weszedł". Nie piszcie takich komentarzy bo pewnie napisała to przez przypadek. Weź ty człwieku napisz coś tak długiego i nie zrób żadnego błędu. "PO PROSTU SIĘ NIE DA".
Jeszcze jedno zastrzeżenie do autorki. Czytaj więcej książek bo nie potrafisz dobrze składać zdań. Brzmią one jak byś komuś to mówiła bez zastanowienia co mówisz. W opowiadaniach nie używa się słowa typu "gadali".
Okeyy.. Postaram się następne opowiadanie napisać lepiej. Dziękuje za komentarze. ;) Przynajmniej wiem co robię źle. :) Pzdr. ;)
OdpowiedzUsuńTragednia... za długie zdania, zero kropek, częsta zmiana czasów. Załatw sobie kogoś kto będzie poprawiał Twoje teksty, bo pomysły są na prawde bardzo dobre... Ale na prawdę, jak dla mnie nie da się tego czytać przez takie głupoty. Nie chcę Cię obrażać, tylko piszę co uważam.
OdpowiedzUsuńi znowu się poryczałam :'(
OdpowiedzUsuńPrzestańcie pisać takie komentarze. Sam fakt że dziewczyna potrafi takie opowiadania pisać jest wielkim talentem . Pozatym ona nie pisze tu profesionalnej książki tylko opowiadania. Może jeszcze nie opanowala pisania fokładnego? No i co z tego? Jestem w jej wieku i też pewnie zrobiłabym wiele błedów. Załoźe się że połowa która pisała niemiłe komentarze sama nie napisałaby takiej historii jak ta na górze.
OdpowiedzUsuńNo i komentzarz ode mnie: Czekam na dalsze :)